Efekt piaskownicy

Opinie bywalców piaskownicy:

„Im dłużej pokazuję menadżerom, jak odnaleźć się w świecie zarządzania przyszłości, tym wyraźniej widzę, że wszystko, czego dowiedziałam się o dobrych i złych relacjach w pracy, wiem od mojego syna i jego czteroletnich przyjaciół. Dzieci nie kierują się ukrytymi motywami, są autentyczne i transparentne. Pytają i oczekują odpowiedzi. I choć wielu dorosłym trudno się będzie do tego przyznać, lekcje, które możemy wyciągnąć z obserwowania zachowań dzieci i odpowiadania na ich pytania, mogą być dużo cenniejsze niż wszystkie studia MBA i kursy menadżerskie razem wzięte”

Odpowiedzi na te pytania poznałeś już w … piaskownicy. Najwyższa pora, by zacząć wcielać je w życie! 

Kiedy jesteśmy rodzicami pracującymi, chcąc nie chcąc, codziennie przekazujemy naszym dzieciom wzorce na temat pracy. To, jak do niej podchodzimy, jak komentujemy to, co się w niej dzieje, jak zachowujemy się po powrocie do domu, co mówimy w niedzielę na temat kolejnego dnia, czy się do niej spóźniamy, czy weekend zaczynamy od leczenia ran po złym zawodowym tygodniu – te wszystkie małe informacje werbalne i niewerbalne rzutują na to, jak naszą pracę będą odbierały nasze dzieci, i jak kiedyś będą podchodziły do swojej. Dlatego warto robić to świadomie.  

Piaskownica to dostępna i zrozumiała dla wszystkich analogia do każdej firmy. Każdy ma w niej rolę do odegrania, zadanie do zrobienia, narzędzia do wykorzystania i relacje do zbudowania. To miejsce, które zmusza do dogadania się kilku pokoleń. W niej widać kreatywność, pracę zespołową i komunikację. Od razu wiadomo, kto jest liderem, a kto da się wypchnąć poza jej ramy. Szef – rodzic, który rozumie i stosuje zasady panujące w piaskownicy, ma przewagę nad innymi. Niestety, gdzieś między przedszkolem a szkołą średnią większość z nas zapomina o wyniesionych z niej lekcjach. A szkoda — bo wszystko wskazuje na to, że umiejętności społeczne i komunikacyjne, które tam nabywamy, są tymi samymi, które w najbliższych latach mogą zapewnić nam i naszym dzieciom pracę. 

To książka dla rodziców, którzy tak jak tysiące zatroskanych menadżerów w rolach mamy, taty, babci i dziadka, których ciągle spotykam zarówno na szkoleniach,

jak i w piaskownicach. Szefów projektów, dyrektorów, kierowników, CEO, CFO, szefów sprzedaży, marketingu, IT, do których w natłoku zajęć i codziennej gonitwie

o lepsze jutro jeszcze nie dotarło, że po kilku latach bycia uważnymi rodzicami zaczynają lepiej rozumieć szybko zmieniający się świat biznesowy i efektywniej

od tych, co od dzieci stronią, dogadują się młodszymi pokoleniami. A kompetencje bezwiednie ćwiczone w piaskownicy pozwolą im i ich dzieciom zachować pracę

w świecie zafascynowanym automatyzacją i robotami – pisze Magda Kieferling.

Niezależnie od tego, czy jesteście matkami, ojcami, babciami, dziadkami, ciociami czy wujkami, jeśli czujecie się szefem, menadżerem, liderem, jeśli zawodowo odpowiadacie za innych ludzi, zamknijcie oczy i wróćcie wspomnieniami do swojego dzieciństwa. Przypomnijcie sobie to, co kiedyś tak świetnie rozumieliście: jakie prawa, relacje i zasady rządziły w Waszej piaskownicy. 

Jeśli te zasady wyleciały Wam z głowy, najwyższy czas to nadrobić. Bo w czasach autentyczności i upraszczania mogą się okazać wspaniałą receptą na takie bolączki współczesnych szefów, jak m.in. kierowanie zespołem, wywieranie wpływu na innych, radzenie sobie z porażkami, strategiczne myślenie czy rozwiązywanie konfliktów. A przede wszystkim na zdeklasowanie robotów i sztucznej inteligencji.